środa, 18 maja 2016

Candida - dobra nauczycielka

Aby odnieść sukces w walce z candidą trzeba pamiętać, że candida jest dobrą nauczycielką. Co to znaczy?


W wielu przypadkach winowajcami nieprzyjemnego stanu rzeczy (kandydozy) są antybiotyki - czasami naprawdę niezbędne, ale niekiedy przepisywane bezzasadnie. Jeżeli nasze kłopoty z candidą są następstwem antybiotykoterapii, warto wysnuć wniosek: należy zabezpieczać organizm, np. probiotykami, nystatyną...

Może winny jest nasz dotychczasowy styl życia? Szalone imprezy kończące się nad ranem, niezdrowe przekąski i sporo używek, a przy tym niewiele snu, ruchu czy wartościowych posiłków... Brzmi jak opis studenckiego życia.
Albo inaczej - nie było imprez, tylko ciężka praca, zarywane weekendy i stres. 
W obu przypadkach styl życia mógł doprowadzić do kłopotów z przerostem candidy. Wniosek? Mniej używek i stresu, więcej snu, ruchu i zdrowego jedzenia wyszłoby nam na dobre. 

Wyobraźmy sobie coś takiego. Dzień zaczynamy od kawy z cukrem i płatków z mlekiem albo drożdżówki. Potem w pośpiechu jemy obiad - może jakąś sałatkę (obowiązkowo z dressingiem) czy kanapkę. W międzyczasie pijemy kolejne kawy, ewentualnie przegryziemy banana - bo to słodkie, przyjemne i ma tyyyle potasu... Wieczorem kieliszek wina, czekolada, a jeżeli zgłodniejemy, to sięgamy po zachomikowane chipsy, lasagne z zamrażarki lub zamawiamy pizzę. Lubimy to, candidzie również pasuje. Drożdżaki uwielbiają takie uczty: cukier, przetworzone jedzenie, fast foody. Jedzenie w pospiechu, bez dbałości o to, co znajdzie się na naszym talerzu - to wszystko może doprowadzić do przerostu candidy. Wniosek? Zdrowa (zrównoważona i przemyślana) dieta może nas uchronić przed wieloma problemami.

Tak, candida jest surową, ale dobrą nauczycielką. Dzięki niej możemy stać się mądrzejsi, nauczymy się rozumieć nasz organizm i reagować na jego potrzeby. To cenna nauka. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz